Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rynek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rynek. Pokaż wszystkie posty

15 stycznia 2013

"Ja, ołówek" + "Jak zbudowałem toster – od zera"



"Ja, ołówek" - filmik przetłumaczony przez Forum Obywatelskiego Rozwoju i Związek Przedsiębiorców i Pracodawców.

Ścieżka dźwiękowa filmiku pochodzi z programu telewizyjnego Miltona Friedmana "Free to Choose" (Wolny wybór). Jest to skrócona wersja eseju, którego autorem jest Leonard Read. Tekst Reada z 1958 roku opisuje, jak skomplikowanym procesem z punktu widzenia gospodarki jest produkcja nawet tak (wydawałoby się) prostej rzeczy, jaką jest ołówek. To, że możemy kupić ołówek czy inne rzeczy relatywnie tanio możliwe jest dzięki działaniu rynków i cenom, które przenoszą informacje o wartości. 

Pewną współczesną wariacją na ten temat jest prezentacja Thomasa Thwaites'a "Jak zbudowałem toster – od zera."



Warto chyba zastanowić się czasami, jak wiele osób przyczyniło się do tego, że korzystamy nawet z tych najprostszych urządzeń. I w jaki sposób działanie rynków to umożliwia.

Dodatkowe materiały:

1 października 2012

60 sekund z ekonomią: Niewidzialna ręka rynku

Ekonomista Adam Smith wykorzystał metaforę "niewidzialnej ręki", żeby opisać mechanizm samoregulacji rynku. Opis pojawił się w dziele dziś znanym powszechnie pod tytułem "Bogactwo narodów" (pełny tytuł to: Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów), które dało początek nauce ekonomii.
Poniżej pierwszy z serii króciutkich filmów przygotowanych przez The Open University. Cykl nosi nazwę "60 sekundowe przygody z ekonomią". Tłumaczenia kolejnych filmów pojawią się w następnych postach.
AKTUALIZACJA: film jest przetłumaczony, jednak z powodów technicznych napisy mogą nie uruchamiać się automatycznie. Można włączyć je za pomocą przycisku lub kliknąć w link.

Źródło:
http://www.openculture.com/2012/09/i60-second_adventures_in_economicsi_an_animated_intro_to_the_invisible_hand_and_other_economic_ideas.html 

14 maja 2012

Jak ceny ropy oddziałują na gospodarkę



Trzy najważniejsze punkty z tej prezentacji:
  1. Droga ropa to znacznie więcej niż wyższe koszty transportu (w linku spis produktów, do których wytworzenia używa się ropy, znajdują się wśród nich m.in. torby i opakowania, nawozy, konserwanty żywnościowe, koraliki, rajstopy, suwaki nylonowe, portfele, plastikowe wieszaki, ubrania z poliestrem, sznurowadła, parasole, długopisy, termometry, gumki do ścierania, komputery, piłki plażowe, materace dmuchane, piłki golfowe, zatyczki do uszu, latawce, spadochrony, piłki, struny nylonowe, barwniki do tkanin, farby olejne, namioty, smoczki dla dzieci, pieluchy jednorazowe, grzechotki, lalki, aspiryna, strzykawki, protezy, maski tlenowe, kubki, szczotki do włosów, szminki, obrusy, perfumy, szampony, szczoteczki do zębów, ramki do zdjęć, deski sedesowe, płyty CD i DVD, zabawki dla psów i gumy do żucia)
  2. Gdy gospodarka jest w fazie rozkwitu i produkuje się coraz więcej, wzrasta wtedy popyt na ropę, co zwiększa jej ceny i w konsekwencji ogranicza możliwości rozwoju gospodarki
  3. Świat potrzebuje trzeciej rewolucji przemysłowej, co oznacza przestawienie gospodarki na zieloną energię (w linkach wywiady z J. Rifkinem, w których opowiada o swoich koncepcjach)

2 kwietnia 2012

"Proszę wymienić choćby jeden przepis, którego nie udałoby się obejść", czyli jak Rosjanie radzą sobie z zakazem sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych

Gospodarka jest jest pełna regulacji i prawdą jest - co pokazuje m.in. Ha-Joon Chang w książce "23 Things They Don't Tell You About Capitalism" - że rynek, na którym nie ma podstawowych uregulowań, nie mógłby w ogóle funkcjonować. Jednak prawdą jest również to, że wiele aspektów życia gospodarczego jest bardzo odpornych na zmianę poprzez przepisy czy wręcz do uregulowania niemożliwych. Przykładów na to dostarczają próby zwalczania alkoholizmu w Rosji poprzez określenie godzin, w których można zakupić w sklepie alkohol:
W dwumilionowym Nowosybirsku sprzedaż alkoholu zakazana jest od godziny 22 do 9 rano. Jest jednak na to sposób, a konkretnie – firma Litrowoz, która świadczy usługi dla ludności. Litrowoz jest mianowicie firmą oferującą drobne pożyczki, a usługi świadczone są na następującej zasadzie: klient pożycza pieniądze przyjeżdżającemu doń kurierowi-przedstawicielowi firmy, w zastaw zaś otrzymuje napój alkoholowy, będący własnością kuriera. Koszt wizyty przedstawiciela firmy zwykle mieści się w granicach 200 - 500 rubli (ok. 20 – 50 złotych – przyp. Onet), w zależności od dzielnicy: jeśli umowa pożyczkowa zawierana jest na kwotę powyżej tysiąca rubli, przyjazd wliczany jest w cenę. Kurier, który przywiózł korespondentowi "Wiedomosti" butelkę whisky o wpół do pierwszej w nocy przyznał, że owszem, jeśli ktoś zgłosi do 10 rano dnia następnego chęć wycofania się z umowy pożyczkowej i oddania zastawu, otrzyma pieniądze z powrotem, on osobiście nie spotkał się jednak jeszcze z takim przypadkiem.
Vodka

Więcej w artykule z "Wiedomosti" zamieszczonym na stronach onet.pl:
http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/swiat/aaaaby-butelke-wynajac,1,5029038,wiadomosc.html 

Zdjęcie:
Avelino Maestas, Flickr

3 października 2011

26 lutego 2011

Dlaczego żywność drożeje?

W najnowszej "Polityce" jest artykuł opisujący przyczyny rosnących cen żywności. Do poniższego fragmentu dopisałem (kursywą, w nawiasach kwadratowych) odniesienia do podstawowego modelu popytu i podaży:
Żywność drożeje na całym świecie. Nie tylko z powodu złych zbiorów wywołanych pożarami w Rosji, suszą na zachodzie Europy i suszą, a później powodzią w Australii czy anomaliami pogodowymi w innych rejonach świata (także w Polsce) [czynniki przesuwające krzywą podaży w lewo]. Również nie tylko z powodu zwiększonego importu Chińczyków czy Hindusów [wzrost dochodów nabywców przesuwający krzywą popytu w prawo]. Obecny niedobór żywności mamy także na własne, unijne, życzenie. To efekt uboczny Wspólnej Polityki Rolnej (CAP), od początku łaskawszej dla unijnych rolników niż konsumentów. W ubiegłym wieku pomagała ona rolnikom, sztucznie zawyżając ceny płodów rolnych i zamykając unijne granice przed tańszym importem [kontrola cen]. I wpadła we własne sidła – rolnicy zwiększali produkcję, nie oglądając się na popyt, bo Bruksela musiała ją od nich, po ustalonych przez siebie cenach, wykupić. Rosły góry masła, zboża, wołowiny. Z pieniędzy podatników trzeba było płacić za ich magazynowanie albo dopłacać do eksportu poza obszar UE. Tania, dotowana unijna (ale także amerykańska) żywność powodowała, że biednym krajom, np. w Afryce, nie opłacało się siać i orać. Najbogatsze państwa świata wspomagały je żywnością, która starzała się w magazynach.
Prognozy naukowców zapowiadały, że zapasy wciąż będą rosły – światowa konsumpcja żywności miała bowiem powiększać się wolniej niż jej produkcja. Unia oraz USA, żeby nie dopuścić do zmniejszenia dochodów farmerów, rozpoczęły na wielką skalę produkcję biopaliw. One także walnie przyczyniają się dziś do wzrostu cen żywności; maszyny konkurują z ludźmi o ziarno rzepaku, kukurydzy, cukier [przesunięcie krzywej popytu w prawo].
Więcej w wydaniu papierowym lub elektronicznym Polityki.
Źródło:
J. Solska, "Ceny wystrzeliły", Polityka 9/2011