15 stycznia 2013

"Ja, ołówek" + "Jak zbudowałem toster – od zera"



"Ja, ołówek" - filmik przetłumaczony przez Forum Obywatelskiego Rozwoju i Związek Przedsiębiorców i Pracodawców.

Ścieżka dźwiękowa filmiku pochodzi z programu telewizyjnego Miltona Friedmana "Free to Choose" (Wolny wybór). Jest to skrócona wersja eseju, którego autorem jest Leonard Read. Tekst Reada z 1958 roku opisuje, jak skomplikowanym procesem z punktu widzenia gospodarki jest produkcja nawet tak (wydawałoby się) prostej rzeczy, jaką jest ołówek. To, że możemy kupić ołówek czy inne rzeczy relatywnie tanio możliwe jest dzięki działaniu rynków i cenom, które przenoszą informacje o wartości. 

Pewną współczesną wariacją na ten temat jest prezentacja Thomasa Thwaites'a "Jak zbudowałem toster – od zera."



Warto chyba zastanowić się czasami, jak wiele osób przyczyniło się do tego, że korzystamy nawet z tych najprostszych urządzeń. I w jaki sposób działanie rynków to umożliwia.

Dodatkowe materiały:

30 grudnia 2012

Mikroekonomia w komiksie

Ponad 160 lat temu ze względu na przedmiot swoich badań ekonomia została określona przez T. Carlyle’a jako ponura nauka (w szczególności chodziło o słynną teorię ludnościową T. Malthusa, która zakładała występowanie cyklicznych okresów przeludnienia i w konsekwencji głodu). To określenie później bywało przywoływane również w kontekście sposobu, w jaki ekonomiści prowadzą badania i prezentują swoje dokonania. Przeciętnej osobie ekonomia często kojarzy się przede wszystkim z wykresami, wzorami matematycznymi i statystykami, ale na pewno nie z rozrywką, co pięknie ilustruje ten fragment z filmu “Wolny dzień Ferrisa Buellera”.

“Mikroekonomia w komiksie” Yorama Baumana i Grady’ego Kleina pokazuje, że ekonomia może być nie tylko zabawna, ale też wytłumaczona w sposób prosty i przystępny. Jest to idealna publikacja dla osób, które chcą zapoznać się z podstawami ekonomii oraz dla osób, które szybko chcą odświeżyć wcześniej zdobytą wiedzę (bez problemu można przeczytać ją w jeden wieczór). Dla nauczycieli natomiast może być pomocna w szukaniu interesujących i klarownych sposobów tłumaczenia materiału (w tym autorzy osiągają mistrzostwo). Wprawdzie raczej nie zastąpi zwykłego podręcznika (pominięcie kilku istotnych zagadnień, nieco niekonwencjonalny porządek treści), ale jako uzupełnienie lub wprowadzenie do zajęć powinna sprawdzić się idealnie.
Książka kosztuje niecałe 30 zł, na stronie wydawnictwa Explanator można zapoznać się z fragmentem książki. Zapowiedziane jest również wydanie polskiego tłumaczenia kolejnej części - Makroekonomii.

9 grudnia 2012

Kto rujnuje gospodarkę?

Aż trudno uwierzyć, że ten komiks ma ponad 20 lat.


Tłumaczenie tekstów z dymków poniżej. Niestety trudno jest przetłumaczyć grę słów z użyciem "demand" w dwóch nieco odmiennych znaczeniach - popytu oraz żądań/wymagań. Stąd dość niezgrabne rozszerzenie tłumaczenia.
  • 15 dolców za szklankę?!
  • Tak jest! Chcesz jedną?
  • Jak uzasadnisz żądanie 15 dolarów?!
  • Popyt i podaż. Zapotrzebowanie i oferta.
  • Gdzie to zapotrzebowanie?! Nie widzę żadnego zapotrzebowania!
  • Jest mnóstwo zapotrzebowania.
  • Tak?
  • Pewnie! Jako jedyny udziałowiec w tym przedsiębiorstwie potrzebuję i domagam się ogromnego zysku na mojej inwestycji!
  • Jako prezydent i szef tej firmy potrzebuję i domagam się wygórowanego rocznego wynagrodzenia!
  • Jako mój własny pracownik, potrzebuję i domagam się wysokiej stawki godzinowej i wszystkich możliwych dodatków pozapłacowych! Do tego są jeszcze koszty stałe i koszty produkcji!
  • Ale to wygląda jakbyś po prostu wrzucał cytrynę do jakiejś brudnej wody!
  • Cóż, muszę ciąć gdzieś wydatki, jeśli chcę pozostać konkurencyjnym.
  • A co, jeśli zachoruję od tego?
  • Caveat emptor ("niech kupujący się strzeże") to motto, za którym stajemy. Musiałbym podnieść ceny, gdybym przestrzegał regulacji zdrowotnych i środowiskowych.
  • Jesteś pomylony. Idę do domu napić się czegoś innego.
  • Pewnie! Wywal mnie z tej roboty! To antyprzedsiębiorcze typy jak ty rujnują gospodarkę!
  • Potrzebuję pomocy finansowej. 

27 listopada 2012

Typy systemów gospodarczych wg Iana Bremmera

We wstępie do książki The End of the Free Market amerykański politolog Ian Bremmer posługuje się ciekawą metaforą na opisanie kapitalizmu państwowego - typu systemu gospodarczego, który zdobywa coraz mocniejszą pozycję na arenie międzynarodowej, w szczególności dzięki krajom takim jak Rosja czy Chiny. Przytaczam fragment z książki:
Żeby zilustrować różnice między gospodarką nakazową w sowieckim stylu a różnymi typami kapitalizmu, wyobraź sobie mecz piłki nożnej. Gospodarka nakazowa jest jak mecz, w którym państwo próbuje określić z góry wynik dzięki zapewnieniu, że wszyscy gracze, sędziowie i widzowie* lojalnie odegrają przypisane im role. W efekcie przypomina to bardziej jakąś paradę niż zawody sportowe. Leseferystyczny kapitalizm - jak z Rosji lat 90. - to krwawy sport, w którym jest tylko kilka reguł, a sędziowie reprezentują konkurencyjne interesy różnych graczy i widzów, którzy obstawili wynik. Najsilniejsi dominują, a reszta przegrywa. Wolnorynkowy kapitalizm to gra, w której sędziowie są wyłącznie po to, aby zapewnić właściwe egzekwowanie uznanych reguł, a gracze są zaangażowani w rzeczywistą konkurencję. Jedyną rolą rządu jest zapewnienie, że te reguły są skonstruowane uczciwie i efektywnie. To ideał, do którego dąży [lub - dziś możemy dodać - "dążyła"- GK] większość rządzących w USA i Europie. Kapitalizm państwowy to mecz, w którym rząd kontroluje większość sędziów i wystarczającą liczbę graczy, dzięki czemu ma dużą szansę na ustalenie wyniku gry. Widzowie zyskują na pewnym poziomie rzeczywistej konkurencji, ale ostatecznie to państwo manipuluje grą, aby zapewnić, że faworyzowani gracze będą mieli wszystko, żeby zdobyć odpowiednią ilość punktów na swoją rzecz.
* Metaforę można rozszyfrować następująco: sędziowie symbolizują w tym opisie instytucje państwowe, gracze przedsiębiorstwa a widzowie obywateli.
Tłumaczenie własne (dosyć swobodne - na potrzeby czytelności tekstu).

18 listopada 2012

Polecane artykuły - neuroekonomia

Nauki o mózgu są dziś jedną z najdynamiczniej rozwijających się dyscyplin naukowych. Ekonomia, której głównym przedmiotem zainteresowania są wybory człowieka, do tej pory mogła polegać głównie na tym, co ludzie ujawniali wprost w swoich zachowaniach. Dzisiaj, dzięki postępowi w technikach i metodach badań, naukowcy zdobywają coraz większą wiedzę na temat tego, co faktycznie dzieje się w głowie człowieka, gdy ten podejmuje różnego rodzaju decyzje, również te dotyczące kwestii ekonomicznych.

Dotychczasowy stan wiedzy z tej dziedziny opisuje cykl trzech artykułów z wyborcza.biz:
  1. Mózg w pułapce pieniędzy
  2. Neuroekonomia, czyli anatomia mózgu inwestora
  3. Neuroekonomia: Tajemnice majętnych mózgów
Źródło obrazka:
Wikipedia, http://en.wikipedia.org/wiki/File:Cerebral_lobes.png